wtorek, 11 stycznia 2011

Love it!

Cześć kochani! :)

Dużo się u mnie dzieje. Wiele zyskuje i mało tracę. Rozleniwiłam się. Mam dosyć niedomówień i zbędnej krytyki. Nie rozumiem ludzi, którzy wyolbrzymiają wszystko i podważają czyjś autorytet... Koniec z wtykaniem nosa w moje sprawy. Ograniczam się do informowania o czymś, tylko do moich przyjaciół. Dorastam, powoli staję się bardziej rozsądna i poważna. Przecież już 17 lat jestem na tym świecie i mniej-więcej wiem, jakie racje w nim żądzą, a już tym bardziej w moim otoczeniu. Ostatnio rzadko się uśmiecham. Jestem niewyspana, niezdecydowana (znowu?!), zmęczona i odbiegająca myślami od rzeczywistości. Mam gdzieś francuski i całą resztę. Idę do Bartosza, który skończył 5 miesięcy i już potrafi położyć się na brzuszku. Potem obejrzę Listy do Julii i wypiję czarną herbatę. Love it!

Buziaki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz