Najgorszy dzień w moim życiu. 20.04.2011 - zapamiętam go do końca życia. Porządni obywatele zawsze dostają po uszach. W tym przypadku człowiek, nie zrozumiał człowieka. Chociaż przez chwile mogli wczuć się w naszą sytuacje i przypomnieć sobie, że również byli młodzi. Od samego początku miałam to gdzieś i nadal mam. Delikatnie mówiąc, panowie FUCK YEA!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz